
piątek, 14 kwietnia 2023

czwartek, 25 listopada 2021
Czy wiesz jak wygląda pierwsza pomoc przy pseudokrupie? Czy dziecko chore na zapalenie płuc może roznieść dom na kawałki od nadmiaru energii? Co zrobić, gdy nie udaje się zbić gorączki?
1) Jak wygląda i zachowuje się dziecko z zapaleniem płuc? Na co zwrócić szczególną uwagę?
Dziecko może mieć zapalenie płuc i może tryskać energią, skakać, wygłupiać się, tańczyć czyli jednym słowem może zachowywać się tak jakby było zupełnie zdrowe.
Czerwona lampka powinna nam się zapalić przede wszystkim przy mokrym kaszlu, któremu towarzyszy podwyższona temperatura. Dziecko powinno być wtedy obowiązkowo osłuchane przez pediatrę. Swoją drogą zauważcie, że przy każdej wizycie lekarskiej dziecko jest osłuchiwane. Zapalenie płuc jest niezwykle podstępną chorobą...
Warto obserwować jak dziecko oddycha (zaniepokoić powinno dziwne wciąganie klatki piersiowej oraz ruch skrzydełek nosa). Aby wiedzieć na co zwrócić uwagę zachęcam do obejrzenia poniższych filmików: https://pediatranazdrowie.pl/jak-rozpoznac-dusznosc-opis-i-filmy
Jeśli macie w domu pulsoksymetr to niska lub skacząca saturacja też powinna skłonić Was do podjęcia zdecydowanych działań.
2) Jeśli dziecko ma trudności z oddychaniem, podejrzewacie pseudokrup (inne nazwy to: krup wirusowy, podgłośnikowe zapalenie krtani) lub Wasze myśli krążą wokół krztuśca: pierwszą pomocą przy tego rodzaju dusznościach jest oddychanie zimnym, wilgotnym powietrzem. Zimne powietrze zmniejsza bowiem obrzęk krtani. Ta wiedza powinna być powszechna, powinno się o tym mówić przy każdej okazji, zwłaszcza teraz, kiedy jest mnóstwo zachorowań na podgłośnikowe zapalenie krtani. Tak na przyszłość, jakbyście w panice zapomnieli: latem zimne powietrze mamy w lodówce;)
W takich sytuacjach dobrze jest też zrobić dziecku inhalacje z zimnej soli fizjologicznej. Warto trzymać w lodówce 1-2 ampułki - by mieć je pod ręką w sytuacji kryzysowej. Co ciekawe, zimna sól fizjologiczna doskonale sprawdza się też przy katarze: wystarczą 2-3 krople do każdej dziurki.
I jeszcze jedna sprawa dotycząca pseudokrupu. Jeśli lekarz zlecił wam nebulizacje z Nebbudu koniecznie przepłuczcie potem dziecku buzie, co by się jakaś grzybica nie przyplątała.
3) Temat - zbijanie wysokiej gorączki. Od razu mówię, że ja nie zbijam gorączki, jeśli jest poniżej 38,5°C (tak naprawdę leki podaję przy 38,4°C).
Oficjalny* podział gorączki jest taki: do 38°C to stan podgorączkowy (organizm walczy z infekcją), od 38ºC do 38,5ºC– umiarkowana gorączka (uwaga! Organizm walczy z infekcją, ale to już nie przelewki. Zbijamy gorączkę domowymi sposobami); powyżej 38,5ºC – wysoka gorączka (zbijamy farmakologicznie + domowymi sposobami).
Gorączka jak przekroczy pewną granicę (powyżej 38,5ºC) lubi się niekontrolowanie rozpędzić i w parę minut może się nam zrobić 40ºC. Zawsze się zastanawiałam dlaczego rodzice dopuszczają, by dziecko miało taką wysoką temperaturę. Teraz już wiem, że wystarczy chwila, by gorączka nabrała rozpędu.
Jeśli lek przeciwgorączkowy jeszcze nie zaczął działać, a widzicie, że temperatura rośnie mimo stosowania okładów to nie bawcie się w inne metody tylko pędźcie do łazienki i róbcie "chłodną" kąpiel. Napisałam "chłodną", bo z tą chłodnością trzeba zachować zdrowy rozsądek. Wszędzie jest napisane, że temperatura wody powinna być niższa o 2ºC od temperatury ciała. To ja może dopowiem, że chodzi o aktualną temperaturę ciała, a nie 36,6ºC. Jak dziecko ma 40ºC i wrzucicie je do 34,6ºC to na własne oczy zobaczycie co to znaczy mieć szok termiczny. Oprócz tego trzeba pamiętać, by zaczynać schładzanie od stóp i dopiero potem powoli schładzać resztę ciała. Dziecko musi przyzwyczaić się do niższej temperatury, dzięki temu unikniemy wspomnianego wcześniej szoku termicznego. Jak dziecko przyzwyczai się do takiej temperatury to możemy dolać do wanienki trochę zimniejszej wody (a w prysznicu powoli zmienić na chłodniejszy strumień).
Pamiętajcie: nigdy nie zanurzamy rozgrzanego dziecka w zimnej wodzie! Ma być przynajmniej letnia, a tak naprawdę powinna być niższa tylko o 2ºC od aktualnej temperatury ciała dziecka.
4) Ciąg dalszy o zbijaniu temperatury. Tym razem będzie mowa o zbijaniu temperatury za pomocą leków. Co zrobić gdy jest gorączka a nie możemy jeszcze podać kolejnej dawki ibuprofenu albo paracetamolu? Okazuje się, że można w takich przypadkach stosować te leki na zmianę co 4h! Czyli podajemy ibuprofen i po 4 godzinach podajemy paracetamol, potem po 4 godzinach znowu podajemy ibuprofen itd. Dawka ibuprofenu i paracetamolu będzie ta sama w ciągu doby, więc nie zachodzi ryzyko przedawkowania leku.
Tylko tutaj uwaga: ten sposób należy stosować w sytuacjach kryzysowych, czyli wtedy kiedy dziecko ma bardzo wysoką gorączkę, którą ciężko się zbija, a jeden lek nie wystarcza na te 6-8h. Trzeba mieć świadomość, że tutaj jednocześnie faszerujemy dziecko i ibuprofenem i paracetamolem.
Pamiętajcie, że dawkę leku zawsze dobieramy pod kątem wagi dziecka, a nie wieku!
Na koniec jeszcze napiszę krótko jaka jest różnica między tymi lekami. Ibuprofen działa przeciwzapalnie, paracetamol nie. Paracetamol jest bezpieczniejszy, ponieważ jest mniej gastrotoksyczny, może być stosowany w ciąży**, podczas karmienia piersią (jako lek pierwszego wyboru) i można go podawać noworodkom i niemowlętom. Ibuprofen zaś można podać dopiero po 3 miesiącu życia.
Jak prawidłowo stosować paracetamol i ibuprofen przeczytacie w tym artykule (podają tu konkretne przykłady oraz wyjaśniają dlaczego w danym przypadku lepiej zastosować ten a nie inny lek): https://zdrowie.parenting.pl/rodzice-nieprawidlowo-stosuje-u-dzieci-leki-przeciwgoraczkowe
*Nieoficjalny podział jest taki: 37,5ºC - panikaaaaa!!!;)
**Radzę stosować go jednak tylko wtedy, gdy jest to naprawdę niezbędne i pod ścisłą kontrolą lekarza. O skutkach ubocznych można poczytać tutaj.
Zdjęcie: Myriams-Fotos z pixabay.com
sobota, 16 października 2021
Kołysanka dla królewny
Idzie niebo
Ach, śpij kochanie
Piosenka królewicza
Nowy dzień
Kołysanka dla mróweczki
Zagraj dziecku kołysankę
Gdy śliczna Panna
Lulajże Jezuniu
Cicha noc
sobota, 5 czerwca 2021
Piosenki, które z pewnością większość z Was kojarzy (a przynajmniej refren!), a które powinny być śpiewane także przez nasze dzieci. To melodie i słowa, które od razu wpadają w ucho. Dzięki nim dziecko ćwiczy pamięć i wyrabia sobie słuch muzyczny. Nie pozwólmy, by na tych wspaniałych utworach osiadł kurz! Uczmy dzieci pięknych i wartościowych piosenek. Niech uprzyjemniają czas i wychowują kolejne pokolenia.
Wniosły dzieci z sadu
Wniosły dzieci z sadu koszyk przepełniony:Jabłek żółtych, jabłek kraśnych, jabłuszek zielonych.
Teraz trzeba jabłka dobrze poukładać,
I pomyśleć, które jabłko do czego się nada.
Które do zjedzenia, które do pieczenia,
Które znów na marmoladę, które do suszenia.
słowa: autor nieznany
muzyka: autor nieznany
Jarzębina
Już lato odeszło i kwiaty przekwitły,A jeszcze coś w słońcu się mieni.
To w polu i w lesie czerwienią się spójrzcie,
Korale, korale jesieni.
Idzie lasem pani jesień.
Jarzębinę w koszu niesie.
Daj korali nam troszeczkę
Nawleczemy na niteczkę.
Włożymy korale, korale czerwone,
I biegać będziemy po lesie.
Będziemy śpiewali piosenkę jesienną,
Niech echo daleko ją niesie.
Idzie lasem pani jesień,
Jarzębinę w koszu niesie.
Daj korali nam troszeczkę,
Nawleczemy na niteczkę.
słowa: A. Chodorowska
muzyka: A. Markiewicz
Myj zęby
Szczotka pasta, kubek, ciepła woda,Myje zęby, bo wiem dobrze o tym,
Żeby zdrowe zęby mieć, trzeba tylko chcieć.
Szczotko, szczotko, hej szczoteczko! O! O! O!
Zatańcz ze mną, tańcz w kółeczko. O! O! O!
W prawo, w lewo, w lewo, w prawo. O! O! O!
Po jedzeniu kręć się żwawo. O! O! O!
W prawo, w lewo, w lewo, w prawo. O! O! O!
Po jedzeniu kręć się żwawo. O! O! O!
Bo to bardzo ważna rzecz,
słowa: Ewa Chotomska
muzyka: Krzysztof Marzec
Mydło
Mydło lubi zabawę w chowanego pod wodą,Każda taka zabawa jest wspaniałą przygodą.
Kiedy dobry ma humor to zamienia się w pianę,
A jak znajdzie gdzieś słomkę, puszcza bańki mydlane.
Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję,
Mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące.
Mydło lubi kąpiele, kiedy woda gorąca,
Skacząc z ręki do ręki, złapie czasem zająca.
Lubi bawić się w berka, z gąbką chętnie gra w klasy,
I do wspólnej zabawy wciąga wszystkie brudasy.
Mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyję.
Mydło, mydło pachnące jak kwiatki na łące.
słowa: Ewa Chotomska
muzyka: Krzysztof Marzec
Ogórek wąsaty
Wesoło jesienią w ogródku na grządce,Tu ruda marchewka tam strączek.
Tu dynia jak słońce, tam główka sałaty,
A w kącie ogórek wąsaty.
Ogórek, ogórek, ogórek,
Zielony ma garniturek,
I czapkę i sandały,
Zielony, zielony jest cały./x2
Czasami jesienią na grządkę w ogrodzie,
Deszczowa pogoda przychodzi.
Parasol ma w ręku, konewkę ma z chmurki,
I deszczem podlewa ogórki.
Ogórek, ogórek, ogórek,
Zielony ma garniturek,
I czapkę i sandały,
Zielony, zielony jest cały./x2
słowa: Dorota Gellner
muzyka: Jarosław Kukulski
Lecą smoki
Wezmę sobie kredki, wezmę kartkę pustą,Zaraz narysuję smoków całe mnóstwo.
Drzewa aż do nieba, wielkie i zielone,
Narysuję to, co lubią smoki wymyślone.
Lecą smoki pod obłoki,
Wiatr im plącze smocze loki.
Słońce im zagląda w oczy,
Takie oczy całkiem smocze.
Nagle wszystkie smoki wyskoczyły z kartki,
Okno otworzyły - to już nie są żarty.
Ja się tak nie bawię, zaraz powiem mamie,
Że fruwają nad podwórkiem smoki rysowane.
Lecą smoki pod obłoki,
Wiatr im plącze smocze loki.
Słońce im zagląda w oczy,
Takie oczy całkiem smocze.
słowa: Dorota Gellner
muzyka: Adam Skorupka
Księżyc raz odwiedził staw
Księżyc raz odwiedził staw,Bo miał dużo ważnych spraw.
Zobaczyły go szczupaki:
"Kto to taki? Kto to taki?"
Księżyc na to odrzekł szybko:
"Jestem sobie złotą rybką!"
Słysząc taką pogawędkę,
Rybak złowił go na wędkę.
Dusił całą noc w śmietanie,
I zjadł rano na śniadanie./x4
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński
Idzie niebo
Idzie niebo ciemną nocą,Ma w fartuszku pełno gwiazd.
Gwiazdki błyszczą i migocą,
Aż wyjrzały ptaszki z gniazd.
Jak wyjrzały, zobaczyły,
To nie chciały dłużej spać.
Kaprysiły, grymasiły,
Żeby im po jednej dać.
Gwiazdki nie są do zabawy,
Tożby nocka była zła.
Cyt! Usłyszy kot kulawy,
Cicho bądźcie, aaa…
słowa: Ewa Szelburg-Zarembina
muzyka: Tadeusz Mayzner
Ach, śpij kochanie
W górze tyle gwiazd,W dole tyle miast.
Gwiazdy miastu dają znać,
Że dzieci muszą spać.
Ach śpij, kochanie,
Jeśli gwiazdkę z nieba chcesz - dostaniesz.
Czego pragniesz, daj mi znać,
Ja ci wszystko mogę dać.
Więc dlaczego nie chcesz spać?
Ach śpij, bo nocą,
Kiedy gwiazdy się na niebie złocą.
Wszystkie dzieci, nawet złe,
Pogrążone są we śnie,
A ty jedna tylko nie.
Aaaa, aaa,
Były sobie kotki dwa.
Aaa, kotki dwa,
Szaro-bure, szaro-bure obydwa.
Ach śpij, bo właśnie,
Księżyc ziewa i za chwilę zaśnie.
A gdy rano przyjdzie świt,
Księżycowi będzie wstyd,
Że on zasnął, a nie ty.
słowa: Ludwik Starski
muzyka: Henryk Wars
Rudy rydz
Był sobie raz zielony las,A w lesie jakby nigdy nic.
W zielonej pustce, na jednej nóżce,
Stał sobie rudy rydz.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Jaka piękna sztuka!
Rudy, rudy, rudy rydz,
A ja rydzów szukam.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Mam na rydza smaczek.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Lepszy niż maślaczek.
O, gdyby chciał i gdyby tak,
Zerwać się dał, o Boże!
Lecz na to rydz nie mówi nic,
Bo mówić wszak nie może.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Tylko spuszcza oczy.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Gniewa się i boczy.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Boi się nożyka.
Rudy, rudy, rudy rydz,
Nie chce do koszyka.
Przez cały czas zielony las,
Coś plecie z wiatrem trzy po trzy.
I nawet nie wie, że gdzieś pod drzewem,
Samotny rydzyk śpi.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Jaka piękna sztuka!
Rudy, rudy, rudy rydz,
A ja rydzów szukam.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Mam na rydza smaczek.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Lepszy niż maślaczek.
O, gdyby chciał i gdyby tak,
Zerwać się dał, o Boże!
Lecz na to rydz nie mówi nic,
Bo mówić wszak nie może.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Już go nie uproszę.
Rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Chyba pójdę z koszem.
O, rudy, rudy, rudy, rudy rydz,
Próżne z nim pogwarki.
No to, no to, no to nic,
Pójdę na pieczarki!
Pójdę na pieczarki!
Pójdę na pieczarki!
słowa: Adam Hosper
muzyka: Bogusław Klimczuk
Była sobie żabka mała
Była sobie żabka mała.Re re kum kum, re re kum kum.
Która mamy nie słuchała.
Re re kum kum bęc.
Na spacerek wychodziła.
Re re kum kum, re re kum kum.
Innym żabkom się dziwiła.
Re re kum kum bęc.
A na brzegu stare żaby.
Re re kum kum, re re kum kum.
Rajcowały jak te baby.
Re re kum kum bęc.
Jedna drugiej w ucho kwacze.
Re re kum kum, re re kum kum.
Jak ta mała pięknie skacze.
Re re kum kum bęc.
Ostrzegała ją mamusia.
Re re kum kum, re re kum kum.
By zważała na bociusia.
Re re kum kum bęc.
Gdy zobaczysz gdzieś bociana.
Re re kum kum, re re kum kum.
To do wody skacz kochana.
Re re kum kum bęc.
Zjadła żabka siedem muszek.
Re re kum kum, re re kum kum.
I na brzegu gładzi brzuszek.
Re re kum kum bęc.
Przyszedł bociek niespodzianie.
Re re kum kum, re re kum kum.
Połknął żabkę na śniadanie.
Re re kum kum bęc.
Teraz wszystkie żabki płaczą.
Re re kum kum, re re kum kum.
Że jej więcej nie zobaczą.
Re re kum kum bęc.
Z tego taki morał mamy.
Re re kum kum, re re kum kum.
Trzeba zawsze słuchać mamy.
Re re kum kum bęc.
słowa: Józef Jan Gałecki
muzyka: Józef Jan Gałecki
Mama w kuchni
Mama krząta się w kuchni od rana,Myśli wciąż o niebieskich migdałach.
Gdy pytamy, co ugotowała?
- Dziś dla was pieczeń mam z hipopotama!
Nasza mama, mama zadumana,
Mama zadumana cały dzień.
Błądzi myślami daleko,
Codziennie przypala mleko.
Na łące zrywa kwiaty,
I sól sypie do herbaty.
Nasza mama wspaniała kucharka,
Krokodyla wsadziła do garnka.
Krasnoludek wpadł jej do sałaty,
A w piecu piecze się zegarek taty!
Nasza mama, mama zadumana,
Mama zadumana cały dzień.
Błądzi myślami daleko,
Codziennie przypala mleko.
Na łące zrywa kwiaty,
I sól sypie do herbaty.
Ten krokodyl, co uciekł z ogródka,
W przedpokoju chciał zjeść krasnoludka.
Choć zegarek czuje się fatalnie,
To obiad był dziś bardzo punktualnie!
Nasza mama, mama zadumana,
Mama zadumana cały dzień.
Błądzi myślami daleko,
Codziennie przypala mleko.
Na łące zrywa kwiaty,
I sól sypie do herbaty.
słowa: Ewa Zawiastowska
muzyka: Stanisław Marciniak
Niewidzialna plastelina
Ulepiłam mamie domekZ niewidzialnej plasteliny
Dwa okienka, dwa kominy
Z niewidzialnej plasteliny
A w okienkach kwiatki, bratki
Z niewidzialnej plasteliny
A dla taty krawat w kratki
Z niewidzialnej plasteliny
La la la...
Ulepiłam sobie pieska
Mięciutkiego z czarnym pyszczkiem
Lalki Kasię i Tereskę
I pistolet i siostrzyczkę
Namęczyłam się ogromnie
Stłukłam łokieć, zbiłam szklankę
Mama, tata - chodźcie do mnie!
Mam tu dla was niespodziankę
La la la...
Czemu na mnie tak patrzycie
I zdziwione macie miny?
Czyście nigdy nie widzieli
Niewidzialnej plasteliny?
La la la...
słowa: Danuta Wawiłow
muzyka: Piotr Bachorski
Zuzia lalka nieduża
Zuzia lalka niedużaI na dodatek cała ze szmatek
W kratkę stara spódniczka
Łzy na policzkach
A w główce marzeń sto
Lecz kocham ją najbardziej
ze wszystkich moich lal
Choć nie ma sukni złotej
Zabiorę ją na bal
Zuzia lalka nieduża płaszczyk za krótki
Zbyt duże butki
Fartuch biały z kieszonką
w kieszonce słonko
A w główce marzeń sto
Lecz kocham ją najbardziej
ze wszystkich moich lal
Choć nie ma sukni złotej
Zabiorę ją na bal.
Zuzia lalka niewielka
Bródka malutka
Nos jak muszelka
Oczy ma jak pięć złotych
wełniane loki a w główce marzeń sto.
słowa: Dorota Gellner
muzyka: Krystyna Kwiatkowska
Kundel Bury
Gdy był mały, to znalazłem go w ogródkuI wyglądał jak czterdzieści osiem smutków:
Taki mały, taki chudy, nie miał domu ani budy,
Więc, go wziąłem, przygarnąłem, no i jest.
Razem ze mną kundel bury
Penetruje wszystkie dziury.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.
Gdy jest obiad to o kundlu najpierw myślę,
Gdy jest brudny to go latem kąpię w Wiśle.
Ma numerek na obroży i wygląda nie najgorzej,
Chociaż czasem ktoś zapyta: "co to jest?!"
Razem ze mną kundel bury
Penetruje wszystkie dziury.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.
Ludzie mają różne pudle i jamniki,
Ale ja tam nie zamieniłbym się z nikim,
Tylko mam troszeczkę żalu, że nie dadzą mu medalu,
Bo mój kundel to na medal przecież pies.
Razem ze mną kundel bury
Penetruje wszystkie dziury.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.
Kundel bury, kundel bury,
Kundel bury fajny pies.
słowa: Wanda Chotomska
muzyka: Adam Markiewicz
A ja wolę moją mamę
Pewnego razu Kinga, spotkała wikinga,Mieszkał na obrazku, zrywał się o brzasku.
I zwiedzał wielkie morza,
I Kindze było go żal.
A ja wole moją mamę,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
I płakała rano dziś.
Pewnego dnia Dorota,
Znalazła w lesie kota.
Wzięła więc go do domu,
Zamiast dać byle komu.
I świetnie się bawili,
I w zgodzie sobie żyli.
A ja wole moją mamę,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
I płakała rano dziś.
A ja wole moją mamę,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
Może się uśmiechnie dziś.
A ja wole moją mamę,
A ja wole moją mamę.
Co ma włosy jak atrament,
Co ma włosy jak atrament.
Złote oczy jak mój miś,
Złote oczy jak mój miś.
Może się uśmiechnie dziś,
Może się uśmiechnie dziś.
słowa: Agnieszka Osiecka
muzyka: Maria Jeżowska
Biały walczyk
Hej, biały walczyk, hop, hop, hop,Zając na śniegu znaczy trop.
Zając na śniegu pomyka,
A my tańczymy walczyka.
A my tańczymy walczyka.
Saneczki z góry wiozą nas,
Wiatr pogwizduje, szumi las.
A nasze ptaki z karmnika
Tańczą białego walczyka.
Tańczą białego walczyka.
Hej, biały walczyk, baczność, start!
Dzieci, do sanek i do nart!
Sikorka prosi czyżyka:
Tańczmy białego walczyka!
Tańczmy białego walczyka!
słowa: Maria Kownacka
muzyka: Franciszka Leszczyńska
Kle kle boćku
Witaj boćku, kle-kle,witaj nam bocianie.
Wiosna ci szykuje,
Wiosna ci szykuje
Żabki na śniadanie.
Kle-kle boćku, kle-kle,
Usiądź na stodole.
Chłopcy ci szykują,
Chłopcy ci szykują
Gniazdo w starym kole.
Kle-kle boćku, kle-kle,
Witamy cię radzi.
Gdy zza morza wrócisz,
Gdy zza morza wrócisz,
Wiosnę nam sprowadzisz.
tekst: autor nieznany
muzyka: Maria Kaczurbina
Psie smutki
Na brzegu błękitnej rzeczkiMieszkają małe smuteczki.
Że nie wolno wchodzić do ogrodu.
Trzeci - że mucha wleciała do ucha.
A jeszcze, że kot musi drapać,
Że kura nie daje się złapać,
Że nie można gryźć w nogę sąsiada
I że z nieba kiełbasa nie spada.
A ostatni smuteczek jest o to,
Że człowiek jedzie, a piesek musi biec piechotą.
Lecz wystarczy pieskowi dać mleczko
I już nie ma smuteczków nad rzeczką.
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński
Jak rozmawiać trzeba z psem
Wy nie wiecie, a ja wiem,jak rozmawiać trzeba z psem,
Bo poznałem język psi,
gdy mieszkałem w pewnej wsi.
A więc wołam: "Do mnie psie"
I już pies odzywa się.
Potem wołam: "Hopsasa"
I już mam przy sobie psa.
A gdy powiem: "Cicho leż",
Leżę ja i pies mój też.
Kiedy dłoń wyciągam doń,
Grzecznie liże moją dłoń,
I zabawnie szczerzy kły,
Choć nie bywa nigdy zły.
Gdy psu kość dam, pies ją ssie,
Bo to są zwyczaje psie.
Gdy pisałem wierszyk ten,
Pies u nóg mych zapadł w sen.
Potem wstał, wyprężył grzbiet,
Żebym z nim na na spacer szedł.
Szliśmy razem, ja i on,
Pies przestraszył stado wron.
On ujadał, a ja nie,
Pies i tak rozumie mnie.
Pies rozumie, bo ja wiem,
Jak rozmawiać trzeba z psem.
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński
Na wyspach Bergamutach
Na wyspach Bergamutach,Podobno jest kot w butach.
Widziano także osła,
Którego mrówka niosła.
Jest kura samograjka,
Znosząca złote jajka.
Na dębach rosną jabłka,
W gronostajowych czapkach.
Jest i wieloryb stary,
Co nosi okulary.
Uczone są łososie,
W pomidorowym sosie.
I tresowane szczury,
Jest słoń z trąbami dwiema,
I tylko... wysp tych nie ma.
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Andrzej Korzyński
Jedzie pociąg
Jedzie pociąg z daleka,Na nikogo nie czeka.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Trudno, trudno to będzie,
Dużo osób jest wszędzie.
Trudno, trudno to będzie,
Dużo osób jest wszędzie.
Pięknie Pana prosimy,
Jeszcze miejsce widzimy.
A więc prędko wsiadajcie,
Do Warszawy ruszajcie.
A więc prędko wsiadajcie,
Do Warszawy ruszajcie.
Jedzie pociąg z daleka,
Ani chwili nie czeka.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Konduktorze łaskawy,
Zabierz nas do Warszawy.
Zła zima
Panie Janie
Każdy ma jakiegoś bzika
Kiedy wracam ze szkoły i otworzyć chcę drzwi,Już od progu dobiega zawsze wierny głos psi.
Na dywanie w pokoju do nóg łasi się kot,
A w pudełku pod stołem chomik chowa się w kąt.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
Kiedy smutno mi czasem, przyjdzie do mnie pan pies,
Poda łapę, zapyta: Nie martw się, co ci jest?
Kot zamruczy pod nosem, chomik także da znać,
I od razu weselej, już zaczynam się śmiać.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
Każdy ma jakiegoś bzika, każdy jakieś hobby ma,
A ja w domu mam chomika, kota, rybki oraz psa.
słowa: Ewa Chotomska
muzyka: Krzysztof Marzec
Płyną statki z bananami
Uliczne sygnały
Miała baba koguta
Każde zwierzę na tym świecie
Z kluczem na sznurku
Skutkiem tego, są wciąż niewyspani
Dla mnie świt, to zwyczajny przeżytek
Bo się uczę na druga zmianę
Gdzieś w południe, jem sobie śniadanie
W domu pusto, nikt na mnie nie wrzaśnie
W kuchni kartka, bym zamknął mieszkanie
Pierwsza lekcja piętnasta piętnaście.
Z kluczem na sznurku biegam po podwórku.
Z kluczem na szyi, wolny w każdej chwili.
Prosić nie muszę, ani się tłumaczyć.
Robię co zechcę, a rodzice w pracy.
Nikt mnie nigdy, do lekcji nie pędzi
Nie zapyta, co w szkole zadane
Kiedy wracam już kończy się dziennik
Na dzień dobry, więc mówię dobranoc
Gdy się czasem, przypadkiem mijamy
Ja z tornistrem, a tata mój z teczką
Tata mówi, gdy wchodzi do bramy
Znów urosłeś, syneczku kochany.
Z kluczem na sznurku biegam po podwórku.
Z kluczem na szyi, wolny w każdej chwili.
Prosić nie muszę, ani się tłumaczyć.
Robię co zechcę, a rodzice w pracy.
słowa: Krzysztof Jaślar
muzyka: Krystyna Kwiatkowska
sobota, 24 kwietnia 2021
Niezwykle skuteczny, ale mało znany sposób na zniwelowanie skutków uderzenia w głowę. Warto go znać, zanim dziecko zacznie się przewracać na boki. Trzeba go znać, kiedy zaczyna raczkować i poznawać otaczający go świat. Można, a wręcz powinno się go stosować także u dorosłych. Dlaczego więc tak mało osób o nim wie? Zmieńmy to!
Na urazy, stłuczenia i uderzenia w głowę stosujemy okłady z selera przez minimum 15 minut
Jak przygotować okład z selera?
* Coś zimnego:
Cudowne właściwości selera
Uwaga!
środa, 17 czerwca 2020
Biegunka
A więc co robić ?
Przepis na marchwiankę
Składniki:- Pół kilograma marchwi (ekologicznej i co najważniejsze z dobrego źródła - musisz być pewna, że nie była niczym pryskana. Jeśli nie dysponujesz własnym lub cudzym ogródkiem może warto rozejrzeć się za pewnym źródłem jeszcze w ciąży? <o ile ktoś czyta tego typu artykuły jak jest w ciąży...> Marchewka całkiem nieźle się przechowuje, więc jeśli udało Ci się zdobyć ekologiczną marchewkę prosto od rolnika, warto zrobić zapas - wystarczyć zasypać marchewkę suchym piaskiem i przechowywać w chłodzie np. w piwnicy).
- Litr niegazowanej wody źródlanej.
- Marchewkę obrać ze skórki i dokładnie umyć.
- Pokroić w plasterki.
- Zalać litrem wody (warto kupić mały garnek i przeznaczyć go tylko do gotowania wody/zupek dla dziecka).
- Gotować aż marchewka zrobi się miękka.
- Wystudzić do temperatury ok. 38 stopni (woda powinna być lekko ciepła) i podać do picia sam wywar.
- Jeśli dziecko jada już zupki, wtedy wystarczy całość zblendować i podać mu w formie aksamitnego musu (łatwiej go wtedy przyswoi).
Przepis na odwar** i herbatkę z czernicy (czarnej jagody)
Co dalej?
Uwaga!
czwartek, 21 maja 2020
Piosenka Czerwonego Kapturka (z bajki muzycznej pt. "Czerwony Kapturek")
Nie jeż, nie ptak.
Czerwony Kapturek,
To ja, zwę się tak.
Mam warkoczyk,
Modre oczy,
Buzię mam jak mak.
Nie Mruczek, nie Burek,
Nie jeż, nie ptak.
Czerwony Kapturek,
To ja, zwę się tak.
W tej chatce przy mamie,
Mój cały świat.
Nie psocę, nie kłamię,
A mam siedem lat.
Nie znam troski,
Śpiewam piosnki,
Kocham każdy kwiat.
Pobiegnę na wzgórek,
A las mi gra.
Czerwony Kapturek,
To ja, właśnie ja!
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka wilka (z bajki muzycznej pt. "Czerwony Kapturek")
I Kapturka,
Sprytnie zmylę.
W mą pułapkę,
Złapię babkę,
Już za chwilę.
Gdy w brzuchu burczy,
Dostaję kurczy.
I jem wszystko, że aż furczy,
Taki ze mnie wilk!
Moim wrogom,
Dzisiaj srogą,
Dam nauczkę.
Bo mam chrapkę,
I na babkę,
I na wnuczkę.
Gdy w brzuchu burczy,
Dostaję kurczy.
I jem wszystko, że aż furczy,
Taki ze mnie wilk!
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka gajowego (z bajki muzycznej pt. "Czerwony Kapturek")
muzyka: Mieczysław Janicz
Kołysanka dla królewny (z bajki muzycznej pt. "Śpiąca królewna")
Luli, luli, lu.
Twoja kotka biała,
Mruczy Ci do snu.
Za okienkiem ptaszek śpiewa,
Brzęczą muszki, szumią drzewa.
Abyś słodko spała,
Luli, luli, lu.
słowa: Janina Gillowa
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka królewicza (z bajki muzycznej pt. "Śpiąca królewna")
Tak trudno (tak trudno) odnaleźć Cię.
Mój śpiew Cię obudzi na pewno.
Królewno (królewno), czy słyszysz mnie?
Sto komnat (sto komnat) ma to zamczysko (zamczysko).
Więc w której (więc w której) szukać cię mam?
Czy jesteś daleko, czy blisko?
Królewno (królewno), ja nie wiem sam.
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka zajączków (z bajki muzycznej pt. "Kot w butach")
Nie boimy się nawet lwa.
Niestraszny nam myśliwski pies,
Bo zając odważny, odważny jest!
Nikt nie złapie zajączków dwóch,
Bo my mamy wyborny słuch.
Niestraszny nam myśliwski pies,
Bo zając odważny, odważny jest!
Nic nie grozi zajączkom dwóm,
Choć się zjawi myśliwych tłum.
Niestraszny nam myśliwski pies,
Bo zając odważny, odważny jest!
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Mieczysław Janicz
Chór dworzan (z bajki muzycznej pt. "Kot w butach")
Jedzie król,
Władca lasów, łąk i pól.
Jedzie król,
Koni czwórką,
Jedzie król,
Ze swą córką,
A za nimi dwór
Wiezie złota wór.
Król jest dzisiaj nie w humorze,
Każdy batem dostać może,
Król jest dzisiaj zły i srogi,
Uciekajcie, ludzie, z drogi!
Jedzie król,
Jedzie król,
Władca lasów, łąk i pól.
Jedzie król,
Koni czwórką,
Jedzie król,
Ze swą córką,
A za nimi dwór
Wiezie złota wór.
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka Tadka-niejadka (z bajki muzycznej pt. "O Tadku-Niejadku, babci i dziadku")
Precz z owsianką, precz z kaszanką i z kluskami także precz, bo jedzenie to okropnie nudna rzecz.
Nie chcę jeść, no i cześć!
Przestań pleść!
Nie chcę jeść. Nie chcę jeść.
Nie chcesz jeść? Nie chce jeść? No i cześć!
Nie chcę śledzia, bo za słony.
Nie chcę jeść, no i cześć!
Przestań pleść!
Nie chcę jeść. Nie chcę jeść.
Nie chcesz jeść? Nie chce jeść? No i cześć!
słowa: Wanda Chotomska
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka strażaków (z bajki muzycznej pt. "O Tadku-Niejadku, babci i dziadku")
słowa: Wanda Chotomska
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka Tadka, już nie niejadka (z bajki muzycznej pt. "O Tadku-Niejadku, babci i dziadku")
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka Kopciuszka (z bajki muzycznej pt. "Kopciuszek")
Woda płynie, hejże.
A ja jestem młoda,
To się w wodzie przejrzę.
Niech mi powie woda,
Czyja to uroda.
Czy odbija woda mnie,
Czy to jestem ja, czy nie?
Wezmę wody strużkę,
Zmyję kurz i sadze.
Nie chcę być Kopciuszkiem,
Wody się poradzę.
Niech mi powie woda,
Czyja to uroda,
Czy odbija woda mnie,
Czy to jestem ja, czy nie?
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka Kasieńki i Haneczki (z bajki muzycznej pt. "Kopciuszek")
Wszystko bym oddała:
Sukienkę z koronek,
I złoty pierścionek.
Oj, mamo, oj, mamo!
Ciągle w kółko to samo!
Oj, mamo, oj, mamo!
Ciągle w kółko to samo!
Nie chcę być księżniczką,
Chcę mieć ładne liczko.
I stopy i ręce,
I nie chcę nic więcej.
Oj, mamo, oj, mamo!
Ciągle w kółko to samo!
Oj, mamo, oj, mamo!
Ciągle w kółko to samo!
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Mieczysław Janicz
Ballada Kopciuszka (z bajki muzycznej pt. "Kopciuszek")
Spotkał na drodze pannę ubogą,
Był miesiąc maj,
Szumiał gaj.
Był miesiąc maj,
Szumiał gaj.
Rzecze królewicz: "Piękne masz liczko,
Ale nie przyszłaś na świat księżniczką."
Był miesiąc maj,
Szumiał gaj.
Był miesiąc maj,
Szumiał gaj.
"Więc cię za żonę pojąć nie mogę",
I każde w inną ruszyło drogę.
Był miesiąc maj,
Szumiał gaj.
Był miesiąc maj,
Szumiał gaj.
słowa: Jan Brzechwa
muzyka: Mieczysław Janicz
Piosenka Nogi stonogi (z bajki muzycznej "Wielki Festiwal")
Piosenka Tutti Frutti (z bajki muzycznej "Wielki Festiwal")
Piosenka Rycerzyka (z bajki pt. "Przygody Błękitnego Rycerzyka")
Nowy dzień (z bajki pt. "Przygody Błękitnego Rycerzyka")
Piosenka dla Królowej Motyli (z bajki pt. "Przygody Błękitnego Rycerzyka")
Pieśń szerszeni (z bajki pt. "Przygody Błękitnego Rycerzyka")
Bo bez miodu się usycha, a bez złota krucho.
Oj dana dana (oj dana dana).
Oj dana dana (oj dana dana).
Nie ma to jak miód z kielicha i sakwa wypchana.
Nic nie ujdzie naszym oczom co się wkoło dzieje,
Możesz bratku kryć się nocą, nam nie zwiesz.
Oj dana dana (oj dana dana).
Oj dana dana (oj dana dana).
Możesz bratku kryć się nocą, lecz tylko do rana.
Piosenka piratów (z bajki pt. "Przygody Błękitnego Rycerzyka")
słowa: Agnieszka Osiecka, Leszek Mech
Kołysanka dla mróweczki (z bajki pt. "Przygody Błękitnego Rycerzyka")
Piosenka dla Księżniczki (z bajki pt. "Przygody Błękitnego Rycerzyka")
Czy Ci mnie żal?
muzyka: Waldemar Kazanecki
Popularne Posty
-
Lista filmów i seriali o podróżach w czasie ze szczególnym uwzględnieniem pętli czasowych. Lista oprócz klasycznych przykładów podróży w ...
-
Co zrobić, gdy zablokuje Ci się Warszawska Karta Miejska lub inny nośnik, na którym masz zakodowany bilet (Elektroniczna Legitymacja St...
-
Jak rozpoznać czy malarz kiedykolwiek widział prawdziwe gronostajowe futro i czy osoba utrwalona na płótnie była naprawdę bogata czy tylko ...
-
Z mitem o wampirach związane są liczne symbole mające charakter przede wszystkim religijny. Przesądy dotyczące mitologicznego wampi...
-
W poniższym artykule zamieszczam te teksty piosenek, które według mnie najbardziej wpadają w ucho i są w miarę łatwe do zapamiętania....
-
Kultowe słuchowiska i bajki muzyczne - najpiękniejsze wykonania, które z czystym sumieniem mogę polecić (sprawdzone osobiście! istne ...
-
Sprawdzony sposób na zahamowanie biegunki u bardzo małych dzieci. Na podstawie własnych i rodzinnych doświadczeń. Potwierdzone przez pediatr...
-
Ciąża to czas wielu zakazów i ograniczeń. To także czas, gdy z większym zainteresowaniem przyglądamy się temu co jemy. Z pewnością wiel...
-
Co to? Co to, mamo? Co to za ptak? Tatooo! Mama mówi, że Ty będziesz wiedział. Co to? O tam! Tato? Wrona? Jesteś pewny, tato? A Pani w prz...
-
Piękne piosenki, które doskonale nadają się do pełnienia roli usypiaczy. Dzięki nim dziecko się wyciszy, uspokoi, a przy odrobinie szczęścia...